Polski rynek pracy stoi przed poważnym wyzwaniem demograficznym. Liczba osób w wieku produkcyjnym spada – i będzie spadać. A tuż obok, niemal niezauważony przez większość pracodawców, istnieje ogromny, wciąż niewykorzystany potencjał. Raport Fundacji Integralia „Milion niewykorzystanych talentów” stawia to wprost: to nie jest problem społeczny. To problem gospodarczy.
Liczby, które powinny niepokoić
W Polsce żyje 1,29 miliona osób z niepełnosprawnościami w wieku produkcyjnym. Spośród nich 866 tysięcy pozostaje biernych zawodowo. Jednocześnie Polska notuje najszybszy spadek populacji produkcyjnej w całej Unii Europejskiej – Polski Instytut Ekonomiczny prognozuje, że do 2035 roku ubytek wyniesie 2,1 miliona osób, czyli ponad 12 procent.
Na tym tle luka zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami w Polsce jest zatrważająca: 40 punktów procentowych wobec średniej unijnej wynoszącej 20 punktów. To najwyższy wynik w Europie. Samo jej zmniejszenie oznaczałoby pozyskanie potencjału 170 tysięcy pracowników – bez żadnych programów imigracyjnych, bez poszukiwania talentów za granicą. Wystarczy sięgnąć po tych, którzy są już tutaj.
Siedem iluzorycznych przeszkód
Raport, przygotowany przy współpracy z Centrum Integracja w Gdyni oraz Biurem Integracji Zawodowej Osób Niepełnosprawnych w Gdańsku, opisuje siedem głównych barier, które powstrzymują pracodawców przed zatrudnianiem osób z niepełnosprawnościami. Autorzy nazywają je „grzechami głównymi” – i trafnie sugerują tym samym, że są to przeszkody iluzoryczne, zakorzenione w lęku i nieznajomości tematu, a nie w rzeczywistości.
Monika Merkel, doradczyni zawodowa z Centrum Integracji Fundacji Integracja, ujmuje to bez owijania w bawełnę: w Polsce funkcjonuje paradygmat, że lepiej odsunąć się od niepełnosprawności. Efekt? Nie mamy możliwości zorientować się, jaki jest rzeczywisty potencjał tych osób. Merkel przytacza przykład kobiety z zespołem Downa, która w 2024 roku uzyskała w Meksyku tytuł magistra prawa. To pokazuje, jak wiele tracimy przez nasze obawy.
Zatrudniamy człowieka, nie niepełnosprawność
Dagmara Senda, Prezeska Fundacji Grupy ERGO Hestia Integralia, proponuje zmianę perspektywy. Zamiast myśleć o milionie osób z niepełnosprawnościami jako o abstrakcyjnej grupie wymagającej wsparcia – warto zacząć od jednej osoby. Od konkretnego człowieka z konkretnymi kompetencjami, doświadczeniem i motywacją do pracy.
Gdy firma i kandydat się spotykają, a po stronie pracodawcy jest otwartość i odpowiednie przygotowanie – jest przepis na sukces. Wtedy zatrudnia się człowieka, a nie jego niepełnosprawność.
Raport przedstawia też dobre praktyki pracodawców, którzy ten krok już zrobili. Bo firmy, które zatrudniają osoby z niepełnosprawnościami, nie robią tego z dobroczynności. Robią to, bo to działa – dla zespołu, dla kultury organizacyjnej i dla wyników.
Wsparcie jest dostępne
Pracodawcy, którzy chcą sięgnąć po ten potencjał, nie muszą robić tego sami. Działają organizacje – takie jak Fundacja Integralia, Centrum Integracja czy Stowarzyszenie EKON – które pomagają zarówno osobom z niepełnosprawnościami w znalezieniu pracy, jak i pracodawcom w procesie rekrutacji i wdrożenia pracownika. Dostępne są też instrumenty finansowe PFRON, które mogą obniżyć koszty zatrudnienia.

Raport „Milion niewykorzystanych talentów” jest dostępny bezpłatnie na stronie Fundacji Grupy ERGO Hestia Integralia.