Koniec 2025 roku miał być momentem podsumowania jednego z najważniejszych eksperymentów w polskiej psychiatrii. Tymczasem program pilotażowy Centrów Zdrowia Psychicznego otrzymał przedłużenie do końca 2026 roku. Co to oznacza dla pacjentów i przyszłości opieki psychiatrycznej w Polsce?
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej. W sprawach dotyczących zdrowia psychicznego zawsze konsultuj się ze specjalistą.
Nowy model opieki psychiatrycznej
Centra Zdrowia Psychicznego to odpowiedź na jeden z największych problemów polskiej psychiatrii – brak dostępnej, kompleksowej opieki środowiskowej. Zamiast tradycyjnego modelu, gdzie pacjent musi jeździć do odległego szpitala psychiatrycznego, CZP przynoszą pomoc bliżej miejsca zamieszkania. To rozwiązanie, które od lat sprawdza się w krajach Europy Zachodniej, a Polska próbuje je zaadaptować do własnych realiów.
Najważniejszą cechą tego modelu jest kompleksowość. Pacjent może w jednym miejscu skorzystać zarówno z konsultacji ambulatoryjnej, terapii dziennej, jak i leczenia szpitalnego, jeśli zajdzie taka potrzeba. Każde centrum odpowiada za zdrowie psychiczne mieszkańców konkretnego obszaru i współpracuje z pomocą społeczną oraz innymi instytucjami. To sprawia, że opieka jest bardziej skoordynowana, a pacjent nie gubi się w systemie.
Dlaczego potrzebny jest dodatkowy czas?
Pilotaż trwa od 2018 roku i pierwotnie miał zakończyć się w grudniu 2025. Przedłużenie o kolejny rok to świadoma decyzja, która ma solidne uzasadnienie. Siedem lat funkcjonowania programu dostarczyło ogromnej ilości danych, ale transformacja całego systemu psychiatrycznego wymaga dokładnej analizy i przemyślanych rozwiązań legislacyjnych.
Przejście z pilotażu do stałego rozwiązania to skomplikowany proces, który nie może odbywać się w pośpiechu. Decydenci muszą przygotować odpowiednie regulacje prawne, zabezpieczyć długoterminowe finansowanie i zapewnić, że pacjenci korzystający obecnie z CZP nie zostaną bez wsparcia podczas zmian organizacyjnych. Dodatkowy rok daje szansę na zrobienie tego wszystkiego porządnie, bez improwizacji, która mogłaby zaszkodzić pacjentom.
Więcej pieniędzy dla placówek
Nowe rozporządzenie nie tylko przedłuża program, ale również podnosi stawkę ryczałtową dla placówek. Od lipca 2025 roku wzrośnie ona z 75,74 zł do 82,55 zł, co stanowi wzrost o niemal 9 procent. Ta zmiana ma dostosować finansowanie do rzeczywistych kosztów działalności, które w ostatnich latach znacząco wzrosły.
Czy to wystarczy? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Placówki psychiatryczne od lat borykają się z problemami kadrowymi i rosnącymi kosztami operacyjnymi. Pensje specjalistów, koszty utrzymania budynków, wydatki na leki i terapie – wszystko to wymaga coraz większych nakładów. Eksperci podkreślają, że samo zwiększenie stawek nie rozwiąże wszystkich wyzwań. Potrzebne są również systemowe działania w zakresie kształcenia nowych specjalistów i poprawy warunków pracy dla tych, którzy już pracują w systemie.
Połowa kraju już korzysta, druga połowa czeka
Obecnie Centra Zdrowia Psychicznego działają na obszarach zamieszkałych przez około 50 procent dorosłych Polaków. To imponujący zasięg jak na program pilotażowy, ale jednocześnie oznacza, że druga połowa kraju wciąż czeka na podobne rozwiązania. Największe luki w dostępie występują w niektórych regionach wschodniej i południowej Polski, gdzie mieszkańcy nadal są zdani na tradycyjny model opieki psychiatrycznej.
Ta nierówność w dostępie do nowoczesnej opieki psychiatrycznej to problem, który wymaga rozwiązania. Pacjenci z obszarów nieobjętych programem często muszą pokonywać większe odległości, czekać dłużej na pomoc i nie mają dostępu do kompleksowej opieki środowiskowej. Organizacje pacjenckie i lekarze zgodnie postulują rozszerzenie sieci CZP na cały kraj, ale to wymaga czasu i znaczących nakładów finansowych.
Wyzwania, które trzeba rozwiązać
Program CZP nie jest wolny od problemów, i dobrze, że się o nich mówi. Kontrole przeprowadzone w wybranych placówkach ujawniły różne trudności. Największym wyzwaniem pozostaje niedobór wykwalifikowanego personelu – psychiatrów, psychologów, pielęgniarek psychiatrycznych i terapeutów. To problem systemowy, który dotyka całej polskiej psychiatrii, a nie tylko centrów zdrowia psychicznego.
Niektóre ośrodki mierzą się również z problemami infrastrukturalnymi. Nie wszystkie budynki spełniają oczekiwane standardy, a warunki lokalowe nie zawsze są optymalne. Pojawiają się także wyzwania w koordynacji między różnymi formami opieki oraz potrzeba lepszego przeszkolenia personelu w zakresie praw pacjentów. Te trudności nie dyskwalifikują samego modelu – pokazują raczej, jak ważne jest systematyczne wsparcie i monitoring placówek.
Co mówią ci, którzy korzystają?
Głos pacjentów i specjalistów jest w tej sprawie niemal jednomyślny. Organizacje pacjenckie i większość psychiatrów zgodnie podkreśla zalety modelu środowiskowego. Pacjenci cenią sobie przede wszystkim bliskość pomocy. Kiedy pojawia się kryzys psychiczny, możliwość szybkiego dotarcia do specjalisty może mieć kluczowe znaczenie. Cenią również ciągłość opieki – to, że mogą spotykać się z tym samym zespołem terapeutycznym, który zna ich historię i potrzeby.
Lekarze z kolei wskazują, że CZP pozwalają na lepszą koordynację leczenia i budowanie długofalowych relacji terapeutycznych. W psychiatrii zaufanie między pacjentem a terapeutą ma fundamentalne znaczenie, a model środowiskowy sprzyja jego budowaniu. Możliwość szybkiej interwencji kryzysowej często pozwala uniknąć hospitalizacji, co jest korzystne zarówno dla pacjenta, jak i dla całego systemu.
Trzy scenariusze na przyszłość
Rok 2026 będzie kluczowy dla przyszłości polskiej psychiatrii. Można sobie wyobrazić kilka scenariuszy dalszego rozwoju sytuacji. Najbardziej optymistyczny zakłada, że program zostanie przekształcony w stałe rozwiązanie systemowe i stopniowo rozszerzony na cały kraj. To wymagałoby zdecydowanych działań legislacyjnych i zabezpieczenia długoterminowego finansowania, ale dałoby wszystkim Polakom dostęp do nowoczesnej opieki psychiatrycznej.
Scenariusz bardziej realistyczny przewiduje częściową systemizację modelu z równoczesną kontynuacją pilotażu w wybranych obszarach. To podejście ewolucyjne, które pozwoliłoby na stopniowe rozszerzanie sieci centrów tam, gdzie warunki są najlepsze, jednocześnie dalej testując i doskonalą model w innych miejscach. Wariant pesymistyczny to brak jasnych decyzji i kolejne przedłużanie pilotażu bez wyraźnej wizji przyszłości, co mogłoby prowadzić do frustracji zarówno pacjentów, jak i pracowników placówek.
Rok, który może wszystko zmienić
Przedłużenie programu pilotażowego CZP to dobra wiadomość dla pacjentów, którzy już korzystają z tych placówek. Mają pewność, że ich opieka nie zostanie nagle przerwana. To również szansa na dopracowanie modelu przed jego pełną implementacją. Dodatkowy czas może być wykorzystany na rozwiązanie zidentyfikowanych problemów, lepsze przeszkolenie personelu i przygotowanie solidnych podstaw prawnych dla przyszłego systemu.
Kluczowe pytanie brzmi, czy ten dodatkowy rok wystarczy, by przekształcić pilotaż w trwałe rozwiązanie? Odpowiedź poznamy dopiero w 2026 roku, ale już teraz warto obserwować, jak będzie przebiegać proces legislacyjny i czy pojawią się konkretne plany rozszerzenia sieci CZP na cały kraj. Jedno jest pewne – polska psychiatria znajduje się w momencie przełomu, a decyzje podjęte w najbliższych miesiącach będą miały wpływ na życie milionów ludzi.