Skip to content

Osoby z niepełnosprawnościami w samolotach – RPO interweniuje w sprawie barier w podróżach lotniczych

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek wystosował pilne zapytania do prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego oraz pełnomocnika rządu ds. osób z niepełnosprawnościami. Powodem są liczne skargi pasażerów z niepełnosprawnościami, którzy napotykają poważne trudności podczas podróży samolotami. Problem dotyczy niemal wszystkich linii lotniczych operujących w Polsce i obejmuje zarówno przewóz niezbędnego sprzętu medycznego, jak i możliwość podróżowania z psami asystującymi.

Chaos regulacyjny i brak przejrzystych zasad

Z analizy skarg, które trafiły do biura Rzecznika Praw Obywatelskich, wyłania się niepokojący obraz. Linie lotnicze w sposób dowolny kształtują zasady przewozu sprzętu służącego wsparciu podstawowych potrzeb pasażerów z niepełnosprawnościami. Co gorsza, zasady te charakteryzują się niskim stopniem przejrzystości i są często zmieniane bez odpowiedniego uprzedzenia, co uniemożliwia pasażerom właściwe przygotowanie się do podróży.

Szczególnie problematyczna jest mała skłonność przewoźników do elastycznego podejścia do indywidualnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Zamiast poszukiwania rozwiązań umożliwiających bezpieczną i komfortową podróż, linie lotnicze stosują sztywne procedury, które w praktyce mogą uniemożliwić wejście na pokład osobom potrzebującym specjalistycznego wsparcia.

Sprzęt medyczny – kiedy konieczność staje się luksusem

Przykłady konkretnych przypadków, które trafiły do RPO, doskonale ilustrują skalę problemu. Jedna ze skarg dotyczyła odmowy bezpłatnego przewozu torby z respiratorem, zasilaczem i maską dla osoby cierpiącej na bezdech senny. Choć istnieje teoretyczna możliwość wypełnienia wniosku umożliwiającego wniesienie tego niezbędnego sprzętu na pokład bez dodatkowej opłaty, procedura wymaga podpisu lekarza.

Skarżący zwraca uwagę, że jest to wymaganie nadmiarowe i upokarzające. Prowadzi ono bowiem do konieczności ujawniania danych wrażliwych dotyczących zdrowia, co może naruszać prawo do prywatności. Dla osoby z poważnym schorzeniem, które wymaga stałego wsparcia medycznego, taka procedura staje się dodatkową barierą w realizacji prawa do swobodnego przemieszczania się.

Jeszcze bardziej dramatyczna była sytuacja pasażera, któremu uniemożliwiono nieodpłatny przewóz oraz używanie na pokładzie podręcznego ssaka wraz z akumulatorem. Osoba ta po wykonanej tracheostomii bezwzględnie potrzebowała tego urządzenia w trakcie lotu. Odmowa jego przewozu lub użytkowania mogła stanowić realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia pasażera.

Wózki elektryczne – zbyt duże, zbyt ciężkie, zbyt drogie

Osoby z niepełnosprawnością ruchową napotykają z kolei na rygorystyczne ograniczenia dotyczące przewozu wózków elektrycznych w luku bagażowym. W innej sprawie odmówiono przewozu wózka pasażerowi z rdzeniowym zanikiem mięśni, argumentując, że jest on zbyt ciężki. Co istotne, nie przewidziano możliwości dopłaty za przewóz takiego sprzętu.

Dla osoby poruszającej się na wózku elektrycznym, urządzenie to nie jest żadnym dodatkiem czy luksusem – to podstawowe narzędzie umożliwiające samodzielne funkcjonowanie. Odmowa jego przewozu oznacza w praktyce pozbawienie osoby z niepełnosprawnością możliwości odbycia podróży, co jest formą dyskryminacji.

Psy asystujące – niezrozumiane wsparcie

Kolejny obszar problemów dotyczy podróżowania z psami asystującymi lub psami służby psychiatrycznej. Tu również pojawiają się sytuacje trudne do zaakceptowania z punktu widzenia praw człowieka. Jedna ze skarg dotyczyła nieuznania przez linie lotnicze możliwości korzystania z asysty psa przez osobę z zaburzeniami depresyjnymi i lękowymi.

Przewoźnik stwierdził, że w takim przypadku mamy do czynienia z psem służby psychiatrycznej, którego obecność na pokładzie jest rzekomo dopuszczalna wyłącznie na trasach do Stanów Zjednoczonych. To zupełnie arbitralne rozróżnienie nie znajduje uzasadnienia w rzeczywistych potrzebach pasażera i stanowi przejaw niezrozumienia roli, jaką psy asystujące odgrywają w życiu osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności.

Szczególnie bulwersująca jest sytuacja lini, która nie dostosowała swoich procedur do nowych wymogów wynikających z prawa brytyjskiego dotyczących podróży z psami asystującymi. W efekcie osoby niewidome z psami przewodnikami faktycznie straciły możliwość korzystania z usług tego przewoźnika na trasach do Wielkiej Brytanii. Alternatywą byłoby poddanie psa kwarantannie, co jest rozwiązaniem całkowicie niepraktycznym i kosztownym.

Brak instytucji chroniącej prawa pasażerów z niepełnosprawnościami

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny problem – brak dedykowanej instytucji, do której osoby z niepełnosprawnościami mogłyby zgłaszać specyficzne problemy związane z podróżami lotniczymi. Zagadnienia poruszane w skargach nie mają charakteru typowo konsumenckiego i nie są objęte szczególną procedurą, jak ma to miejsce w przypadku dochodzenia roszczeń z rozporządzenia unijnego dotyczącego praw pasażerów, którymi zajmuje się rzecznik praw pasażera.

To oznacza, że osoby z niepełnosprawnościami pozostają w pewnej próżni prawnej. Nie wiadomo, do kogo powinny się zwracać, kto ma kompetencje do rozwiązywania ich problemów, kto może wpłynąć na przewoźników, by dostosowali swoje procedury do realnych potrzeb tej grupy pasażerów.

Pytania RPO i postulowane rozwiązania

W swoim piśmie do prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego Marcin Wiącek stawia kilka kluczowych pytań. Po pierwsze, pyta o to, czy kwestia dopuszczalnych parametrów sprzętu medycznego pasażera pozostaje w sferze regulacji wewnętrznej, dowolnie przyjmowanej przez przewoźników. Jeśli odpowiedź jest twierdząca, RPO pyta, czy nie istnieje pilna potrzeba standaryzacji tych zasad na poziomie krajowym lub europejskim.

Rzecznik prosi również o stanowisko w sprawie potrzeby uregulowania standardów lub procedur dotyczących przewozu osobistego sprzętu medycznego przez linie operujące na polskim rynku przewozów lotniczych. To fundamentalna kwestia, która wymaga systemowego rozwiązania, a nie pozostawiania jej dobrej woli poszczególnych przewoźników.

Kolejne pytanie dotyczy zasadności wyłonienia w strukturach ULC specjalnej komórki, która przyjmowałaby i analizowała sygnały o problemach osób z niepełnosprawnościami w transporcie lotniczym. Taka jednostka mogłaby także wspomagać pasażerów w kontakcie z liniami lotniczymi, pomagając w rozwiązywaniu spornych sytuacji.

RPO podnosi też kwestię zgodności działań przewoźników z przepisami unijnymi. Stawia pytanie, czy w świetle konkretnych artykułów rozporządzenia dotyczącego praw osób o ograniczonej sprawności ruchowej podróżujących drogą lotniczą, dopuszczalne jest zaniechanie przez narodowego przewoźnika uregulowania możliwości podróżowania z psem asystującym do Wielkiej Brytanii.

Szerszy kontekst – inkluzja w transporcie

Problemy zgłaszane przez pasażerów z niepełnosprawnościami wpisują się w szerszy kontekst dyskusji o inkluzji w transporcie publicznym. Swoboda przemieszczania się to jedno z podstawowych praw człowieka, które umożliwia realizację wielu innych praw – do pracy, edukacji, życia rodzinnego, uczestnictwa w kulturze.

Dla osób z niepełnosprawnościami dostęp do transportu lotniczego ma szczególne znaczenie. Często to jedyny sposób na odbycie dalekiej podróży w rozsądnym czasie, na przykład w celu skorzystania ze specjalistycznej opieki medycznej, udziału w ważnych wydarzeniach rodzinnych czy po prostu realizacji prawa do wypoczynku i turystyki.

Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, którą Polska ratyfikowała, jasno wskazuje na obowiązek zapewnienia dostępności we wszystkich dziedzinach życia, w tym w transporcie. Arbitralne decyzje linii lotniczych, które uniemożliwiają lub znacząco utrudniają podróż osobom z niepełnosprawnościami, stoją w sprzeczności z duchem i literą tej konwencji.

Co dalej – oczekiwanie na odpowiedzi

Interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich to ważny krok w kierunku systemowego rozwiązania problemu. Odpowiedzi, które wpłyną z Urzędu Lotnictwa Cywilnego i od pełnomocnika rządu ds. osób z niepełnosprawnościami, pokażą, czy instytucje państwowe są gotowe podjąć konkretne działania.

Możliwe rozwiązania obejmują wprowadzenie obowiązkowych standardów przewozu sprzętu medycznego, jasnych i przejrzystych procedur zgłaszania potrzeb związanych z niepełnosprawnością, szkoleń dla personelu linii lotniczych oraz stworzenie mechanizmów kontroli i egzekwowania praw pasażerów z niepełnosprawnościami.

Warto również rozważyć wprowadzenie systemu certyfikacji linii lotniczych pod kątem dostępności i przyjazności dla osób z niepełnosprawnościami. Taki system mógłby z jednej strony motywować przewoźników do poprawy standardów, z drugiej zaś ułatwić pasażerom świadomy wybór przewoźnika.

Sprawa nagłośniona przez RPO to nie tylko kwestia prawna czy administracyjna. To przede wszystkim sprawa godności tysięcy osób, które chcą po prostu żyć normalnie, podróżować, spotykać się z bliskimi, realizować swoje zawodowe i osobiste cele. I mają do tego pełne prawo.

Udostępnij wpis:

Umów Konsultację Biznesową